Przejdź do głównej treści
Uwaga: zamówienia złożone od godziny 10:00 w dniu 23 grudnia do dnia 28 grudnia zostaną zrealizowane i wysłane w dniu 29 grudnia.
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Kategorie

Kategorie

Morsowanie, uziemianie, saunowanie i zimne prysznice – dlaczego te metody działają i co nam dają?

Morsowanie, uziemianie, saunowanie i zimne prysznice – dlaczego te metody działają i co nam dają?

Krótka ekspozycja na zimno uruchamia reakcję stresową, która w kontrolowanych warunkach uczy organizm szybkiego powrotu do równowagi.

Zimno, ciepło i kontakt z ziemią to silne bodźce. Każdy z nich w różny sposób pobudza układ nerwowy, sercowo-naczyniowy i immunologiczny. Ich skuteczność wynika z reakcji fizjologicznych, które można opisać w kategorii adaptacji do stresowych sytuacji i poprawy przebiegu naturalnych procesów, na które ten stres może naprawdę mocno wpływać. Działają wtedy, gdy są stosowane rozsądnie – regularnie i świadomie. 

Moda na „hartowanie” opanowała media społecznościowe. Zimne kąpiele w przeręblu, seanse w saunie, bose spacery po trawie i praktyki oddechowe – wszystko to łączy wspólny cel. Jaki? Odzyskać naturalną równowagę ciała i umysłu. 

Tyle że między instrukcjami i zapewnieniami z opisu posta na Instagramie czy Facebooku a rzeczywistym wpływem na zdrowie jest sporo przestrzeni. Dziś postaramy się ją wypełnić tak, aby rozwiać wszelkie wątpliwości związane z najpopularniejszymi technikami. 

Z tego artykułu dowiesz się: 

  • zimno, ciepło i kontakt z ziemią – dlaczego w ogóle o tym mówimy, 
  • co dzieje się w organizmie pod wpływem zimna,
  • jak kontrolowany i krótkotrwały stres wpływa na przewlekłe napięcie,
  • jakie są najczęściej opisywane efekty ekspozycji na zimno, 
  • czym jest metoda Wima Hofa – co wiemy, a czego nie wiemy, 
  • co to znaczy „alkalizacja ciała”, czym jest homeostaza i jak to uporządkować, 
  • jak saunowanie wpływa na zdrowie, 
  • co dzieje się z układem krążenia w saunie,
  • jakie są korzyści z regularnego korzystania z sauny,
  • dla kogo sauna to szczególnie dobre rozwiązanie,
  • kto powinien uważać na saunę, 
  • jak kontakt z ziemią wpływa na ciało i głowę, 
  • jak w praktyce wygląda uziemianie,
  • jak zatrzymać się „tu i teraz”.

Zimno, ciepło i kontakt z ziemią – dlaczego w ogóle o tym mówimy?

Współczesny styl życia ograniczył kontakt z naturalnymi bodźcami. Pomyśl, jak to wygląda u Ciebie. Rzadko doświadczamy prawdziwego zimna, rzadko się pocimy, jeszcze rzadziej stykamy się bezpośrednio z ziemią. Ciało, które przez tysiące lat reagowało na zmienne warunki środowiska, obecnie praktycznie zawsze funkcjonuje w stałej temperaturze, w zamkniętych pomieszczeniach, pod sztucznym światłem i w nieustannym napięciu psychicznym.

Zimno, ciepło i uziemianie wprowadzają naprzemienną aktywację i wyciszenie. 

  • Zimno pobudza układ współczulny, czyli ten odpowiedzialny za mobilizację i reakcję „walcz albo uciekaj”. 
  • Ciepło aktywuje układ przywspółczulny – pozwala się rozluźnić, zwolnić tętno, uspokoić oddech. 
  • Kontakt z ziemią działa jeszcze inaczej – stabilizuje pracę układu nerwowego, obniża poziom pobudzenia i ułatwia regenerację.

To „naturalna terapia bodźcami”. Nie jest to nowy trend, ale powrót do warunków, w których ciało potrafiło samo odzyskiwać równowagę. Gdy ten rytm się zaburza – gdy brakuje ruchu, ekspozycji na temperaturę czy kontaktu z naturą – pojawiają się znacznie bardziej nasilone objawy przeciążenia, przewlekłego stresu i spadku odporności.

Co dzieje się w organizmie pod wpływem zimna?

Kontakt z zimnem to jeden z najsilniejszych naturalnych bodźców, na które reaguje ciało. Wystarczy krótki prysznic w chłodnej wodzie lub wejście do jeziora zimą, żeby poczuć, jak organizm błyskawicznie przechodzi w tryb mobilizacji. 

Zimno to stresor – ale taki, który w odpowiedniej dawce może być korzystny. Właśnie na tym opiera się idea morsowania, zimnych pryszniców i popularnych technik inspirowanych metodą Wima Hofa. Chodzi o to, by wykorzystać naturalną reakcję ciała na krótkotrwały stres, który wzmacnia zdolność adaptacji i poprawia regulację procesów fizjologicznych. 

Celem nie jest samo „hartowanie” – choć nie da się ukryć, że lodowata woda wpływa na ciało i umysł.

Wraz z regularnym poddawaniem się działaniu zimnej wody (w trakcie cyklicznego morsowania lub podczas cyklu zimnych pryszniców) organizm może doświadczać fizycznych korzyści (o nich więcej piszemy poniżej). Wiele się zmienia. W sferze psychicznej także pojawiają się inne doświadczenia. Początkowe wychodzenie ze strefy własnego komfortu, z czasem przeradza się w swego rodzaju medytację. 

Jak kontrolowany i krótkotrwały stres wpływa na przewlekłe napięcie?

Zimno działa jak trening odporności na stres. W chwili kontaktu z niską temperaturą organizm uruchamia (wspomnianą już wcześniej) reakcję „walcz albo uciekaj” – wzrasta tętno, przyspiesza oddech, wydziela się adrenalina i noradrenalina. Ciało otrzymuje cały szereg bodźców, które mają przygotować nas do działania. 

Ten sam mechanizm pojawia się w wielu różnych sytuacjach stresowych. Niestety w większości przypadków nie jesteśmy w stanie kontrolować ich na tak samo wysokim poziomie, jak właśnie w chwili świadomego kontaktu z zimną wodą. 

Gdy ekspozycja na zimno trwa krótko i odbywa się w kontrolowanych warunkach, układ nerwowy ze stanu pobudzenia jest w stanie szybko odzyskać równowagę. Zauważ, że z czasem zaczyna adaptować się do tego bodźca – w trakcie kolejnego morsowania lub prysznicu nie odczuwamy tak skrajnych emocji i nie doświadczamy tak silnych reakcji, jak podczas pierwszych ekspozycji. Wytrzymujemy dłużej, czujemy się lepiej i szybciej wracamy do stanu spokoju. 

Wcześniej powiedzieliśmy coś bardzo ważnego – ten sam mechanizm uruchamia się w odpowiedzi na inne stresory. Ale! Organizm tego nie rozgranicza. Jakby nie patrzeć stres spowodowany zimnem i stres wynikający ze wzmożonej aktywności, choroby czy nawet codziennych sytuacji w układzie nerwowym będzie bardzo podobnym zjawiskiem. Jeśli nauczymy się nad nim panować podczas morsowania i zimnych pryszniców, tak samo łatwiej będzie nam kontrolować go w innych momentach. 

Małe dawki kontrolowanego stresu mobilizują organizm do samoregulacji, a więc wzmacniają odporność fizjologiczną i psychiczną. Dla wielu osób regularne morsowanie lub chłodne prysznice mogą stać się skutecznym sposobem na przełamanie nadwrażliwości na stres. Zimno uczy, jak pozostać spokojnym w niekomfortowej sytuacji – pod względem fizycznych reakcji i odczuwanych emocji.

Jakie są najczęściej opisywane efekty ekspozycji na zimno? O odporności, poprawie krążenia i zmianach nastroju

W wyniku ekspozycji na zimno obserwuje się zmiany w liczbie krwinek białych oraz w stężeniu białek biorących udział w odpowiedzi zapalnej. W części badań nad morsowaniem i zimnymi kąpielami opisano przejściowy wzrost leukocytów oraz modyfikację profilu cytokin pro- i przeciwzapalnych.

Nie daje to jednak podstaw do tezy, że zimno „uodparnia” w prosty i przewidywalny sposób – wpływ zależy od schematu ekspozycji, stanu zdrowia i wyjściowej adaptacji. To raczej wsparcie dla naturalnych mechanizmów obronnych, a nie zastępstwo dla odpoczynku czy odpowiedniego żywienia.

Wymierne efekty obserwuje się także w poprawie pracy układu krążenia. W kontakcie z zimnem naczynia krwionośne zwężają się, a po wyjściu z wody rozszerzają. Taki proces – powtarzany cyklicznie – będzie poprawiać elastyczność struktur układu krążenia, wspierać mikrokrążenie i sprzyjać lepszemu dotlenieniu tkanek.

Zimno wpływa również na nastrój. Po krótkiej ekspozycji organizm wydziela adrenalinę, dopaminę i endorfiny. Nic Ci to nie mówi? To właśnie te związki odpowiadają za efekt pobudzenia, lepszego samopoczucia i poprawy koncentracji. Często pojawia się uczucie lekkości, większej jasności umysłu i spokoju emocjonalnego. 

Czym jest metoda Wima Hofa – co wiemy, a czego nie wiemy?

Wim Hof to holenderski sportowiec i mówca motywacyjny. Jest znany na całym świecie jako „Iceman”. Urodził się w 1959 roku w Sittard w Holandii. Zasłynął z rekordów związanych z ekspozycją na zimno – przebiegł boso półmaraton za kołem podbiegunowym, wspinał się na Kilimandżaro tylko w krótkich spodenkach, przez ponad 100 minut stał zanurzony w lodzie.

Z czasem zaczął rozwijać własny program pracy z ciałem, który nazwał Wim Hof Method. 

Metoda Wima Hofa opiera się na trzech najważniejszych filarach:

  • ekspozycji na zimno, 
  • świadomym oddychaniu (ang. High Ventilation Breathwork, HVB),
  • skupieniu. 

Według głównych założeń taki zestaw ma zwiększać odporność na stres, poprawiać krążenie i wzmacniać układ odpornościowy (czyli działać dokładnie w taki sposób, który opisaliśmy powyżej). 

Część badań rzeczywiście pokazuje interesujące wyniki. U uczestników stosujących techniki oddechowe Wima Hofa obserwowano m.in. obniżenie markerów stanu zapalnego i większą kontrolę nad reakcjami autonomicznego układu nerwowego. W jednym z eksperymentów osoby praktykujące tę metodę wykazały mniejszą odpowiedź zapalną po podaniu endotoksyny bakteryjnej w porównaniu z grupą kontrolną.

Musimy jednak zaznaczyć, że większość dostępnych badań obejmuje małe grupy, w których warunki eksperymentalne były ściśle kontrolowane. Stąd często wspomina się o pewnych ograniczeniach, które w naukowym środowisku nie pozwalają jednoznacznie uznać metody Wima Hofa za uniwersalne narzędzie terapeutyczne. 

Czy to jednak dowód na to, że założenia nie są skuteczne? Niekoniecznie. Warto spojrzeć na to z perspektywy wielu ciekawych odkryć, których można jeszcze w tym obszarze dokonać. Na ten moment wiemy, że Metoda Wima Hofa z pewnością jest ciekawym sposobem na trening odporności fizjologicznej. Jeśli jest stosowana z rozwagą, świadomością i znajomością własnych granic, może być bardzo cennym dodatkiem do zdrowotnej rutyny.

Co to znaczy „alkalizacja ciała” i czym jest homeostaza? Jak to uporządkować?

W kontekście zimna i technik oddechowych często pojawia się pojęcie „alkalizacji organizmu”. Warto je dokładnie zdefiniować, ponieważ bywa używane w sposób, który nie do końca oddaje ważne szczegóły.

Ludzki organizm utrzymuje pH krwi w bardzo wąskim zakresie – około 7,35-7,45. Nawet niewielkie odchylenia poza ten przedział byłyby zagrożeniem dla życia. Organizm posiada jednak własne mechanizmy zabezpieczające przed zmianami pH. Układ oddechowy i nerki nieustannie regulują poziom dwutlenku węgla i jonów wodorowych.

Oddech i ekspozycja na zimno nie „alkalizują” ciała w trwały sposób, ale mogą wpływać na równowagę fizjologiczną – czyli homeostazę. Techniki oddechowe, które prowadzą do chwilowego obniżenia poziomu CO₂, faktycznie przesuwają pH krwi w stronę zasadową, lecz u zdrowych osób efekt pozostaje krótkotrwały i utrzymuje się w granicach fizjologicznie bezpiecznych wartości. Lepiej traktować to zjawisko jako dowód zachodzących naturalnych procesów adaptacji. 

Zimno i kontrolowany oddech wpływają przede wszystkim na regulację układu nerwowego i odpowiedź stresową. Zmieniają tętno, ciśnienie krwi i napięcie układu współczulnego oraz przywspółczulnego. U części osób regularny, rozsądnie prowadzony trening prowadzi do lepszej tolerancji stresu i bardziej stabilnej reakcji organizmu na bodźce. I to właśnie w tym sensie wspiera homeostazę – nie przez trwałą zmianę pH, lecz przez sprawniejszą pracę systemów regulacyjnych.

Jak saunowanie wpływa na zdrowie? „Gorący” trening dla naczyń krwionośnych i serca

Wysoka temperatura to wyzwanie dla układu krążenia, które – stosowane regularnie – poprawia jego elastyczność i wydolność.

Wchodząc do sauny, wystawiamy ciało na przeciwne warunki niż podczas morsowania. Zamiast szoku termicznego związanego z zimnem, pojawia się szybki, ale stopniowy wzrost temperatury ciała i przyspieszenie krążenia. 

Różnica polega na tym, że oba te bodźce – zimno i ciepło – wywołują ten sam celowy efekt: uczą organizm elastyczności.

Wysoka temperatura to wysiłek dla układu sercowo-naczyniowego. Czy to źle? Wręcz przeciwnie. Serce zaczyna bić szybciej, rozszerzają się naczynia krwionośne, a przepływ krwi przez narządy i skórę znacząco się zwiększa. Ciało zaczyna się pocić, aby utrzymać wewnętrzną temperaturę w bezpiecznych granicach. 

Co dzieje się z układem krążenia w saunie?

Podczas przebywania w temperaturze 80-90°C tętno może wzrosnąć nawet do 120-150 uderzeń na minutę. Po wyjściu z sauny spada, ale naczynia krwionośne zostają rozszerzone jeszcze przez pewien czas. Zachodzą bardzo podobne zmiany, których doświadczamy po morsowaniu – cyklicznie powtarzane wpływają na poprawę elastyczności ścian naczyń i lepszą regulację ciśnienia krwi. 

W badaniach obserwuje się, że regularne korzystanie z sauny (2-4 razy w tygodniu) może obniżać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Jedno z fińskich badań populacyjnych wykazało, że u osób odwiedzających saunę kilka razy w tygodniu zmniejszało się ryzyko nagłych incydentów sercowych i udaru. Wpływ ten tłumaczy się m.in. poprawą funkcji śródbłonka, zwiększonym przepływem krwi i korzystnym oddziaływaniem na układ autonomiczny.

Saunowanie ma też wpływ na termoregulację. Regularne sesje uczą ciało efektywnego gospodarowania ciepłem – dzięki czemu osoby korzystające z sauny często lepiej znoszą chłód i są mniej wrażliwe na zmiany temperatury.

Jakie są korzyści z regularnego korzystania z sauny?

Stały kontakt z wysoką temperaturą przynosi szereg efektów, które wykraczają poza samą relaksację. Jakich?

  • Rozszerzenie naczyń krwionośnych usprawnia dopływ tlenu i składników odżywczych do tkanek.
  • Umiarkowany wzrost tętna wywołuje dla serca efekty podobne do tych, których doświadcza podczas treningu cardio o niskiej intensywności.
  • Obserwuje się tendencję do łagodnego obniżenia wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego krwi.
  • Częste pocenie nie „usuwa toksyn” w dosłownym sensie, ale wspiera naturalne procesy termoregulacji, odciążając nerki i układ krążenia.
  • Poprawia regenerację mięśni – zwiększony przepływ krwi po wysiłku pomaga szybciej odprowadzić produkty przemiany materii, zmniejszyć napięcie mięśniowe i ograniczyć zakwasy.
  • Adaptacja do ciepła poprawia zdolność do pracy fizycznej w różnych warunkach temperaturowych (zwiększa wydolność). 
  • Wiele osób podkreśla również pozytywny wpływ sauny na sen i codzienne samopoczucie. 

Dla kogo sauna to szczególnie dobre rozwiązanie?

Saunowanie może być szczególnie korzystne dla osób, które często odczuwają zimno. Regularne sesje pomagają usprawnić krążenie obwodowe i przywrócić prawidłową reakcję naczyń na zmiany temperatury. 

Osoby z „wiecznie zimnymi stopami i dłońmi” mogą zauważyć poprawę już po kilku tygodniach korzystania z sauny.

To również dobre uzupełnienie treningu u osób aktywnych fizycznie – poprawia regenerację, rozluźnia mięśnie i łagodzi napięcie po wysiłku.

Kto powinien uważać na saunę?

Wysoka temperatura to duże obciążenie dla organizmu, dlatego nie każdy może korzystać z sauny bez żadnych ograniczeń. Przeciwwskazaniem są:

  • choroby serca (niewydolność, zaburzenia rytmu, choroba wieńcowa),
  • nieuregulowane nadciśnienie tętnicze,
  • choroby układu sercowo-naczyniowego, 
  • zaawansowana cukrzyca,
  • choroby nerek,
  • ciąża (wymaga indywidualnej konsultacji lekarskiej).

Osoby przyjmujące leki wpływające na ciśnienie lub gospodarkę wodno-elektrolitową również powinny skonsultować korzystanie z sauny z lekarzem.

Bez względu na stan zdrowia zawsze obowiązuje kilka zasad bezpieczeństwa:

  • stopniowe przyzwyczajanie organizmu – na początek krótsze sesje, 5-8 minut,
  • picie wody przed i po wizycie w saunie,
  • unikanie alkoholu, ciężkich posiłków i intensywnego wysiłku bezpośrednio przed wejściem,
  • wyjście z sauny przy pierwszych objawach zawrotów głowy, duszności czy osłabienia. 

Uziemianie – czyli jak kontakt z ziemią wpływa na ciało i głowę

Bezpośredni kontakt z ziemią pomaga wyciszyć układ nerwowy i wrócić do odczuć z ciała.

Uziemianie kojarzy się często z „chodzeniem boso po trawie”. Tutaj chodzi jednak o każdą sytuację, w której skóra bezpośrednio styka się z powierzchnią ziemi – piaskiem, ziemią, kamieniami, wodą w jeziorze czy morzu. 

W tle znajduje się prosta idea – organizm wchodzi w kontakt z naturalnym polem elektrycznym Ziemi.

W badaniach nad wpływem uziemiania na organizm opisuje się zmiany w parametrach fizjologicznych po takiej ekspozycji. Pojawiają się wyniki potwierdzające m.in. korzystny wpływ na stan zapalny, krążenie, napięcie mięśni i jakość snu. W części prac naukowcy korzystali także ze specjalnych mat i przewodów podłączonych do uziemienia instalacji elektrycznej. Wyniki publikacji wciąż pozostawiają nieodkryte i niejednoznaczne obszary, ale kierunek jest interesujący.

W odróżnieniu od morsowania czy sauny uziemianie nie wymaga specjalnych warunków ani dużych nakładów sił. Wystarczy kilka minut boso na trawie, ziemi albo plaży. Z pozoru to drobiazg, ale przy regularnym powtarzaniu tworzy się nawyk, który może pomóc uporządkować dzień i wprowadzić stały kontakt – nie z ziemią a z własnym ciałem. 

Jak w praktyce wygląda uziemianie?

Najprościej – wychodzisz na zewnątrz i zdejmujesz buty. Bez telefonu w dłoni. 

Kilka wskazówek, które ułatwiają wprowadzenie tej praktyki:

  • lepiej wybrać miejsce czyste i bezpieczne (własny ogródek, plaża, leśna polana, park z łąkami),
  • na początku wystarczy 5-10 minut, 
  • patrz pod nogi – tak banalne, a jakże praktyczne. Świadome stawianie kroków to trening uważności i równoczesna troska o swoje zdrowie. 

Jak zatrzymać się „tu i teraz”?

Kontakt z ziemią, trawą czy wodą to tylko jeden element. Równie ważne jest to, co dzieje się w głowie. W

psychologii mówi się o „technikach uziemiających” – prostych ćwiczeniach, które pomagają zatrzymać lawinę myśli, wrócić do odczuć z ciała i skupić się na tym, co dzieje się dosłownie w tej chwili. Uziemianie świetnie wpisuje się w takie podejście.

Można to opisać w kilku krokach. Myśl o tym, że:

  • stopy dotykają ziemi, piasku lub trawy,
  • uwaga kieruje się na oddech i odczucia z ciała,
  • bodźce z otoczenia (wiatr, temperatura, dźwięki) stają się ważniejsze niż myśli o przeszłości czy przyszłości.

W trudnym okresie życiowym taka praktyka może być realnym wsparciem emocjonalnym. Pomaga oderwać się od natłoku myśli, zmniejszyć napięcie i odzyskać poczucie wpływu na to, jak będzie wyglądać najbliższe kilka minut dnia. Tego typu doświadczenie łatwo opisać właśnie przez pryzmat uziemiania: „jestem tu, stoję na ziemi, oddycham, nic więcej teraz nie muszę robić”.

Najwięcej zyskują osoby przeciążone bodźcami – pracujące przy ekranie, otoczone hałasem i żyjące w ciągłym pośpiechu. Czyli, jakby nie patrzeć, wszyscy. Każdy z nas ma przecież swoje własne problemy, które potrafią przyćmić radość codzienności.  

Bibliografia 

1. Cain, T., Brinsley, J., Bennett, H., Nelson, M., Maher, C., & Singh, B. (2025). Effects of cold-water immersion on health and wellbeing: A systematic review and meta-analysis. PLOS ONE, 20(1), e0317615.

2. Knechtle, B., Waśkiewicz, Z., Sousa, C. V., Hill, L., & Nikolaidis, P. T. (2020). Cold water swimming—benefits and risks: A narrative review. International journal of environmental research and public health, 17(23), 8984.

3. Espeland, D., de Weerd, L., & Mercer, J. B. (2022). Health effects of voluntary exposure to cold water–a continuing subject of debate. International journal of circumpolar health, 81(1), 2111789.

4. Almahayni, O., & Hammond, L. (2024). Does the Wim Hof Method have a beneficial impact on physiological and psychological outcomes in healthy and non-healthy participants? A systematic review. PLOS ONE, 19(3), e0286933.

5. Kox, M., Van Eijk, L. T., Zwaag, J., Van Den Wildenberg, J., Sweep, F. C., Van Der Hoeven, J. G., & Pickkers, P. (2014). Voluntary activation of the sympathetic nervous system and attenuation of the innate immune response in humans. Proceedings of the National Academy of Sciences, 111(20), 7379-7384.

6. Fincham, G. W., Kartar, A., Uthaug, M. V., Anderson, B., Hall, L., Nagai, Y., ... & Colasanti, A. (2023). High ventilation breathwork practices: An overview of their effects, mechanisms, and considerations for clinical applications. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 155, 105453.

7. Dudzik, T., Dudzik, Ł., Kozieł, A., & Domański, I. (2024). The Impact of Sauna on Health. Journal of Education, Health and Sport, 69, 49430-49430.

8. Kunutsor, S. K., Khan, H., Zaccardi, F., Laukkanen, T., Willeit, P., & Laukkanen, J. A. (2018). Sauna bathing reduces the risk of stroke in Finnish men and women: a prospective cohort study. Neurology, 90(22), e1937-e1944.

9. Laukkanen, T., Khan, H., Zaccardi, F., & Laukkanen, J. A. (2015). Association between sauna bathing and fatal cardiovascular and all-cause mortality events. JAMA internal medicine, 175(4), 542-548.

10. Laukkanen, J. A., Laukkanen, T., & Kunutsor, S. K. (2018, August). Cardiovascular and other health benefits of sauna bathing: a review of the evidence. In Mayo clinic proceedings (Vol. 93, No. 8, pp. 1111-1121). Elsevier.

11. Laukkanen, J. A., Laukkanen, T., & Kunutsor, S. K. (2018, August). Cardiovascular and other health benefits of sauna bathing: a review of the evidence. In Mayo clinic proceedings (Vol. 93, No. 8, pp. 1111-1121). Elsevier.

12. Hussain, J. N., Greaves, R. F., & Cohen, M. M. (2019). A hot topic for health: Results of the Global Sauna Survey. Complementary Therapies in Medicine, 44, 223-234.

13. Kukkonen-Harjula, K., & Kauppinen, K. (2006). Health effects and risks of sauna bathing. International journal of circumpolar health, 65(3), 195-205.

14. Chevalier, G., Melvin, G., & Barsotti, T. (2015). One-hour contact with the earth’s surface (Grounding) improves inflammation and blood flow—A randomized, double-blind, pilot study. Health, 7(8), 1022-1059.

15. Koniver, L. (2023). Practical applications of grounding to support health. Biomedical journal, 46(1), 41-47.

16. Oschman, J. L., Chevalier, G., & Brown, R. (2015). The effects of grounding (earthing) on inflammation, the immune response, wound healing, and prevention and treatment of chronic inflammatory and autoimmune diseases. Journal of inflammation research, 83-96.

17. Müller, E., Pröller, P., Ferreira-Briza, F., Aglas, L., & Stöggl, T. (2019). Effectiveness of grounded sleeping on recovery after intensive eccentric muscle loading. Frontiers in physiology, 10, 421962.

18. Chevalier, G., Sinatra, S. T., Oschman, J. L., & Delany, R. M. (2013). Earthing (grounding) the human body reduces blood viscosity—a major factor in cardiovascular disease. The journal of alternative and complementary medicine, 19(2), 102-110.

19. Chevalier, G., & Sinatra, S. T. (2011). Emotional stress, heart rate variability, grounding, and improved autonomic tone: clinical applications. Integrative Medicine, 10(3), 16-21. Wim Hof Method. Pobrane z: https://www.wimhofmethod.com/